"Czas Fantastyki"

czyli wszystko o periodykach, które nie są Fahrenheitem

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Orson
Ośmioł
Posty: 686
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » pn, 04 maja 2009 14:19

Przewodas wypowiadał się na temat tego, co sam napisał. A przynajmniej tak zrozumiałem. A Rheged i Troliszcze starali się go przekonać, że nic nie jest takie proste, a ziemia nie jest płaska.
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Przewodas
Pćma
Posty: 294
Rejestracja: śr, 28 maja 2008 15:56

Post autor: Przewodas » pn, 04 maja 2009 14:21

Baron13, Miło mi, że dotarło.
Dzisiejsze filozofowanie to opowieści o historii filozofii albo niekończące się analityczne rozgrzebywanie fundamentów. Ja buduję.
Alfi pisze:A z krwi Twojej, niewinnie przelanej, czerwone anemony wyrosną;-)
Chyba jednak coś innego z niej wyrosło, skoro redakcję "Nowej Fantastyki" trzeba było przenieść w inne miejsce...

Awatar użytkownika
terebka
Dwelf
Posty: 562
Rejestracja: ndz, 13 lip 2008 23:56

Post autor: terebka » pn, 04 maja 2009 14:46

Niniejszym składam podziękowania Przewodasowi za to, że trampoliną do dalszej dyskusji stał się cytat ze mnie :) Rzecz w tym jednak, Przewodasie, że nadal to jest Twój punkt widzenia zależności, czy też jej braku pomiędzy kulturą a prawdą. Tylko Twój i to w dodatku mało przekonujący. Albowiem atrybutem prawdy w dłoniach głoszącego ją powinna być przekonująca argumentacja nie mitygowanie paplających w chamski sposób podważając ich inteligencję. Bo dochodzimy tym samym do kolejnego pytania: Czy chamstwo i prawda wzajemnie się nie wykluczają?

Awatar użytkownika
Feline
Kurdel
Posty: 756
Rejestracja: pt, 01 sie 2008 11:06

Post autor: Feline » pn, 04 maja 2009 14:52

terebka pisze:Czy chamstwo i prawda wzajemnie się nie wykluczają?
Różne to całkiem kategorie i największy nawet obrazoburca może wygłosić zdanie prawdziwe. Zgodzę się jednak, że każda wycieczka ad personam rozmywa dowolny dyskurs.
Prawda to kwestia wyobraźni - Le Guin

Awatar użytkownika
terebka
Dwelf
Posty: 562
Rejestracja: ndz, 13 lip 2008 23:56

Post autor: terebka » pn, 04 maja 2009 15:03

I czyni go wątpliwym, gdyż agresja jest przejawem frustracji i pojawia się wtedy, gdy pryska argumentacja.

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3392
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 04 maja 2009 15:17

Charles-Maurice de Talleyrand powiedział: "Jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda". Z dokładnością do Wikipedii. Myślę, że skoro straszniejsza od oszczerstwa, to diablo skuteczniejsza, od irytacji i tym samym nawet bardzo kulturalnie i spokojnie powiedziana prawda zamorduje. Ten facet chyba się znakomicie na tym znał.

Przewodas
Pćma
Posty: 294
Rejestracja: śr, 28 maja 2008 15:56

Post autor: Przewodas » pn, 04 maja 2009 15:21

Weź pod uwagę co Talleyrand miał na sumieniu.
W jego przypadku trudno było wymyślić oszczerstwa gorsze od prawdy.

Przewodas
Pćma
Posty: 294
Rejestracja: śr, 28 maja 2008 15:56

Post autor: Przewodas » pn, 04 maja 2009 16:02

Feline pisze:
terebka pisze:Czy chamstwo i prawda wzajemnie się nie wykluczają?
Różne to całkiem kategorie i największy nawet obrazoburca może wygłosić zdanie prawdziwe. Zgodzę się jednak, że każda wycieczka ad personam rozmywa dowolny dyskurs.
Każdy innowator w zderzeniu z zastanymi nawykami wychodzi co najmniej na impertynenta.
Żeby zyskać sympatię w internecie musiałbym bym uprawiać politykę wraz z całym arsenałem socjotechnicznym (demagogia, populizm, manipulacje). Szczęściem (dla nas wszystkich) moim celem nie jest partia, która wygra wybory i zacznie wdrażać w życie mój projekt filozoficzny, więc nie muszę się podlizywać wyborcom.
Szukam 2-3 myślących ludzi, którzy zatrybią o co mi chodzi i coś dalej z tym zrobią.

Awatar użytkownika
Orson
Ośmioł
Posty: 686
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » pn, 04 maja 2009 18:25

Żeby zyskać sympatię w internecie musiałbym bym uprawiać politykę wraz z całym arsenałem socjotechnicznym (demagogia, populizm, manipulacje).
Wystarczy nie odzywać się w chamski sposób i szanować swoich rozmówców. Ktoś tu nie rozróżnia czym jest demagogia, a czym kultura. Brak rozróżnika powodowany jest najczęściej zawiedzeniem się na idei, osobie, człowieku, jeszcze w okresie dojrzewania. Myślę, że Jung albo Collar wypowiedzieliby się na ten temat więcej.
Szczęściem (dla nas wszystkich) moim celem nie jest partia, która wygra wybory i zacznie wdrażać w życie mój projekt filozoficzny, więc nie muszę się podlizywać wyborcom.
Rozumiem, że nie chcesz uchodzić za ,,miłego faceta, uśmiechniętego faceta". Zastanówmy się: czy jest to powód, by kreować swój image na ,,łysego drania z blizną"? Zdajesz się nie rozumieć jednej rzeczy, kwestii, sprawy- można posiadać odmienne zdanie, można być kontrowersyjnym. W Twoim przypadku nie chodzi o to co mówisz, piszesz, ale jak mówisz, piszesz. Wyrażasz swoje racje w sposób mało kulturalny, irytujący rozmówcę nie dlatego, że masz rację (jak Tobie się wydaje), ale dlatego, że okazujesz brak szacunku drugiej osobie.
Szukam 2-3 myślących ludzi, którzy zatrybią o co mi chodzi i coś dalej z tym zrobią.
Stań przed dwoma, trzema lustrami. Obawiam się, że jeśli będziesz dalej oddawał cześć chamstwu w rozmowie, ludzi (niezależnie czy z poza, czy z środowiska fantasy) zastąpią Ci lustra. Póki ich nie stłuczesz.
Przy całym szacunku do Twojej wiedzy, osoby, dorobku artystycznego (który doceniam), uważam, iż personalnie jesteś nieciekawą, chełpliwą osobą, w której towarzystwie nie chciałbym przebywać.
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3392
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 04 maja 2009 18:31

Przewodas pisze:Weź pod uwagę co Talleyrand miał na sumieniu.
W jego przypadku trudno było wymyślić oszczerstwa gorsze od prawdy.
Jakkolwiek nie sądzę, aby to miało znaczenie, to chyba w tym wypadku chodziło o to co na sumieniu mieli inni :-)

Awatar użytkownika
Orson
Ośmioł
Posty: 686
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » pn, 04 maja 2009 18:44

Talleyrand nie miał jeszcze ,,tak wiele" na sumieniu. W dużej mierze obraz jego postaci został potem wyolbrzymiony w kierunku bestii. Źródła przedstawiają nieco inny obraz jego postaci. Ja trzymałbym się wersji, że byli grosi np: Guillotine, czy tzw ,,szeptający diabeł" Monge.
Ale wiadomo- jak wszystko w historii, w dodatku tak stosunkowo odległej, jest względne.
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

Awatar użytkownika
Korowiow
Ośmioł
Posty: 657
Rejestracja: wt, 25 paź 2005 13:59

Post autor: Korowiow » pn, 04 maja 2009 18:55

No- biskup Talleyrand potworem nie był, jednak wszystkich, których mógł zdradzić- zdradził:)
Zjednoczony blok wszelkiego wstecznictwa

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3392
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 04 maja 2009 19:12

Ha, a może komu by się chciało skrobnąć do para-nauki coś o tym panu? :-))))

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pn, 04 maja 2009 19:27

Łysiak mu wystarczająco tyłek obrobił :)
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
baron13
A-to-mistyk
Posty: 3392
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 09:11

Post autor: baron13 » pn, 04 maja 2009 19:48

Łysiak, Łysiakiem , filma też nakręcili, a my możemy swoje trzy grosza dorzucić. Kochane ludziska oraz ałtory: mamy dobre pozycjonowanie w guglach, dobry zaczątek dla jeszcze nie znanych dla znanych podreperowanie świadomości marki. A bohater, paluszki lizać!

ODPOWIEDZ