Blaski i nędze fantasy

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Meduz
Cylon
Posty: 1106
Rejestracja: ndz, 19 lis 2006 21:59

Post autor: Meduz » pt, 30 lis 2007 15:07

Ale jak się pytam, co to za książka, której nie nie znam, to odpowiedź: fantasy, kryminał, historyczna, romasidło, przygodówka, baśń czy co tam jeszcze, coś mi już mówi. Nie ma co rezygnować z opisu, nawet jesli jedno słowo nie wystarczy.
- Kaj, masz rację, że podanie gatunku ułatwia podjęcie decyzji, czy się chce przeczytać książkę, bo albo jakiś gatunek mi nie odpowiada, albo w danym momencie i stanie ducha nie mam akurat ochoty np. na horror.
Tylko, że Małgorzata nie miała (zapewne) na myśli, ze kategoryzacja literatury jest zła. Raczej to, że niektórzy mają tendencje do wydzielania coraz to nowych podgrup, co samo w sobie nie prowadzi donikąd, poza zaciemnieniem obrazu. Co powiesz na romans wampiryczny czy kryminał fantasy lub przygodówka gotyk?
Meduz Kamiennooki

- Lepiej się spytaj, co to daje?
- A co zabiera?

Awatar użytkownika
kaj
Kadet Pirx
Posty: 1265
Rejestracja: śr, 28 wrz 2005 13:50

Post autor: kaj » pt, 30 lis 2007 16:03

Co powiesz na romans wampiryczny czy kryminał fantasy lub przygodówka gotyk?
Czemu nie, jeśli jest adekwantne do pozycji. Jak dla mnie, jasne i klarowne opisuje to dane pozycje. Mogę podać przykłady.

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Post autor: mr.maras » pt, 30 lis 2007 17:59

A co powiecie na orientalsteampostcyberpunk zmieszany z innerspaceopera? Jakis polski zespol nazwal swoja muzyka noiseghoticdoomblack metalem czy jakos podobnie, a grali zupelnie jak podrobka Paradise Lost nagrana w garazu. Ludzie szaleja za szufladkowaniem, dotyka to nawet prawdziwych AS-ow (vide Rekopis znaleziony w smoczej jaskini).
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » pt, 30 lis 2007 20:35

Skumajcie bazę, jaki przed momentem szok zaliczyłem!
Ale najpierw słowo wstępu:
Kiedyś-kiedyś, w połowie lat '90, kiedy Dabliu jeszcze pisywał sobie do szufladki (dosłownie, bo pisywał długopisem w zeszytach), zapisując kolejne szkolne skoroszyty kolejnymi historyjkami z gatunku Historical Fantasy, doszedł wreszcie do wniosku, że niedobrze mu się już robi od tych wikingów, trolli i inszych rusałek. I postanowił Dabliu wymyślić sobie jakiś inny "setting", by móc płodzić to samo barachło w jakimś świeższym otoczeniu świata przedstawionego. Myślał więc Dabliu i myślał... aż wymyślił sobie (pod wpływem wielu książek, filmów i gier) takie coś - duże miasto, wszędobylska technomagia, zakony, gildie, społeczny ucisk, system kastowy, przemyt, magiczne skażenie, mordobicie za marny grosz, uliczne życie, bieda, walki gangów, i ogólnie antyutopia, wódka, konserwy i dziwki bez przerwy... czyli takie MMM (Moloch, Magia, Mega-gildie) - kto czytał moje dwa opka o Vakkerby, ten kuma bazę.
Żeby było śmieszniej, jako napalony na szufladkowanie gołowąs, Dabliu wziął był i ukuł sobie termin na określenie tego nowego (dla Dabliu) settingu. Termin ten brzmiał "Fantasypunk" (cholernie oryginalnie, nieprawdaż?) i po paru latach, gdy Dabliu dorobił się komputera i zajął się wymyślaniem Vakkerby - czyli jakieś 6-7 lat temu - użył nawet owego terminu jako nazwy dla folderu, w którym zapisywał swoje pliki z tekstami.
No to skumajcie moje zdziwko, gdy buszując sobie dzisiaj na Wikipedii w poszukiwaniu różnych różności, natrafiam na takie oto hasło.
No w szoku jestem do tej pory, nie tylko ze względu na samą nazwę, ale i na założenia. Chyba rzeczywiście wszystko już wymyślono i nie ma co się silić na oryginalność... Normalnie, ręce opadają.

Edit: lit.
Edit: lit.2
Ostatnio zmieniony pt, 30 lis 2007 20:47 przez Dabliu, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5718
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » pt, 30 lis 2007 20:42

O różnych 'punkach' w fantastyce ktoś pisał w nieboszczyku Feniksie. Jakieś 10-12 lat temu. Możliwe, że i o fantasypunk też.
Pamiętam ten artykuł, bo mnie lekko zemdliło, jak czytałam o założeniach splatterpunka.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » pt, 30 lis 2007 20:54

Dabliu pisze:No w szoku jestem do tej pory, nie tylko ze względu na samą nazwę, ale i na założenia. Chyba rzeczywiście wszystko już wymyślono i nie ma co się silić na oryginalność... Normalnie, ręce opadają.
Może próbujesz ugryźć oryginalność ze złej strony?
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
Dabliu
ZakuŻony Terminator
Posty: 3011
Rejestracja: wt, 22 sie 2006 20:22
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Dabliu » pt, 30 lis 2007 21:02

Lafcadio pisze:
Dabliu pisze:No w szoku jestem do tej pory, nie tylko ze względu na samą nazwę, ale i na założenia. Chyba rzeczywiście wszystko już wymyślono i nie ma co się silić na oryginalność... Normalnie, ręce opadają.
Może próbujesz ugryźć oryginalność ze złej strony?
Próbowałem - bo to już raczej zaszłość i setting jest tego pozostałością po prostu. Ale i tak dziwnie się poczułem.

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » pt, 30 lis 2007 22:05

Wiesz, czytałem jedną książkę Mieville'a i mogę Ci powiedzieć tak. Ten facet nie daleko odbija się od wszystkich tych twórców, którzy zamiast Tolkiena w średniowieczu pisza Tolkiena wśród Arabów. On po prostu zrobił większy miszmasz, ubrał w lepszy warsztat, zadbał o psychologię. Ale punkt odbicia pozostał ten sam, a sporo inspiracji to wciąż historia i mitologia ;]
Podobała mi się ta książka, poważnie, ale na dłuższą metę - wydaję mi się, że za jej fantastyczność (euforyzm) odpowiedzialne jest to samo co u Kinga ;] Warsztat, warsztat, warsztat ;]
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
Gustaw G. Garuga
Psztymulec
Posty: 940
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 11:02
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Gustaw G. Garuga » ndz, 02 gru 2007 20:16

Chyba muszę częściej się tu udzielać, bo potem mam dużo do nadrabiania... Ale zostawiam już sprawę polemiki z Dabliu (czy polemiki Dabliu z nosiwodą za pośrednictwem mojej skromnej osoby), bo kwestia, kto z kim polemizuje, do czego się odnosi i o co w ogóle chodzi w argumentacji trochę mnie zmęczyła. Podsumuję jednym zdaniem - etykietki są rzecz jasna zgrubne, lecz niewątpliwie przydatne:-)

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » śr, 19 mar 2008 14:37

Szukałem jakiegoś padchadziaszczego wątku, bo mi się nie chciało zakładać nowego:
ElGeneral pisze:
flamenco108 pisze:...Ale jeden znawca nawet spróbował odpowiedzieć na te pytania. Za co uprzejmie mu podziękowałem. I teraz znam już odpowiedzi na te pytania.
O flamenco szlachetny po stokroć i osiem razy!

Napisz, jeżeli możesz, na czym ów znawca opierał swoją wiedzę...

I jakie były te odpowiedzi... ,
Bo mnie ciekawość zeżre...
Pan ów bardzo miłym stylem, choć po angielsku, ale przystępnie, wyjaśnił, iż generalnie elfy mogły z ludźmi, gdyż zapewne taka była wola Iluvatara. Z tego samego powodu nie mamy informacji nt. ew. takich spotkań trzeciego stopnia w konfiguracji z krasnoludami. Wyraził przypuszczenie, iż krzyżowanie się orków w konfiguracji z ludźmi i elfami musiało być możliwe, bo skąd te różne stwierdzenia typu "półork"? Figlowanie z ludzi hobbitami uznał za możliwe, tylko po co?

Na temat smrodu elfów powiedział, iż zapewne musiały śmierdzieć, jak wszelkie istoty żywe, ale kwestię smrodu (słusznie) uznał za sprawy indywidualne, bo może w kategoriach tamtego świata był to zapach, a nie smród.

Ponieważ zapytałem się też JAK one to robiły, wyraził przypuszczenie, że podobnie "as we do".

W ten sposób wyczerpał temat, jak sądzę.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Lafcadio
Nexus 6
Posty: 3193
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » śr, 19 mar 2008 15:33

flamenco108 pisze:Wyraził przypuszczenie, iż krzyżowanie się orków w konfiguracji z ludźmi i elfami musiało być możliwe, bo skąd te różne stwierdzenia typu "półork"?
A orki to przypadkiem spaczone elfy nie były?
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 424
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » śr, 19 mar 2008 15:56

Chyba były. Krasnoludy były dziełem Aulego i to mogłoby być uzasadnieniem, że nie krzyzowały się z ludźmi i elfami (obie te "rasy" był dziełami Iluvatara). Hobbity wywodzą się od ludzi.
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » śr, 19 mar 2008 19:08

A jak tu się dobierać do krasnoludów, skoro tam ani jednej laski nie było. :P
Pół orki to faktycznie ciekawe, pół, bo mieszane z ludźmi czy z elfami? :D

edit literówkowy
Ostatnio zmieniony śr, 19 mar 2008 19:18 przez Bebe, łącznie zmieniany 1 raz.
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Post autor: ElGeneral » śr, 19 mar 2008 19:15

Pratchett napisał, że zaloty wśród krasnoludów polegały głownie na dyskretnym wzajemnym sprawdzaniu płci zalotników ;-))))
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » śr, 19 mar 2008 19:19

A Tolkien kobiety uznawał jeno wśród elfów i ludzi.... :)
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

ODPOWIEDZ