Fahrenheit - gra która mną wstrząsnęła

Gry komputerowe i konsolowe, smaczne i zdrowe

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
LiAiL

Fahrenheit - gra która mną wstrząsnęła

Post autor: LiAiL » pt, 13 lip 2007 13:54

Na wstępie powiem, że nie darzę sympatią gier. Nie mam do nich cierpliwości jeśli mają mi zabierać 200 godzin. Muszą mieć naprawdę wciągającą fabułę żeby mnie posadzić na krześle przez tak długi czas.

Fahrenheitowi się to udało. Przyznam, że jest to pierwsza gra którą przeszedłem od początku do końca 5 razy ze względu na dużą dozę nieliniowości fabuły. Moim zdaniem to jest największa jej zaleta: wolny wybór i duża interaktywność. No i doskonała historia detektywistyczna w klimatach "Siedem". Nie będę spoilerował ani trochę - trzeba to zobaczyć samemu.

Gra dostała nagrodę w 2005 roku za największą innowacyjność.

http://www.atari.com/fahrenheit/

(dodam, że teraz w Empikach po przecienie 49,99 zł, warto poczekać aż będzie w Strefie Niskich Cen czyli 19,99 zł)

btw, ciekawe, że forum i zin ma nazwę Fahrenheit, a nikt nie wspomniał o grze o tej samej nazwie :)

Awatar użytkownika
oLari
Fargi
Posty: 376
Rejestracja: sob, 27 sie 2005 00:18

Post autor: oLari » pt, 13 lip 2007 14:10

Popatrz w Ostatnio graliśmy...

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2276
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » pt, 13 lip 2007 14:41

Się nawet zawzłem i palcem pokażę: tu, oraz tu.
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 441
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » pn, 13 sie 2007 18:06

Powtarzam się, bo to prawda: gra przypomina interaktywny film. W dodatku taki w którym zdjęcia robił Matthew Libatique (Requiem dla snu, Telefon). Po zagraniu w demo spodziewałem się więcej przygodówki, a okazało się, że jest to głównie zręcznościówka połączona z oglądaniem i słuchaniem kolejnych scen. Nie wiem na ile fabuła jest rozbudowana, przeszedłem na razie raz. Na oko oceniam, że widziałem jakieś 40% scenek (nie liczę drobnych zmian w dialogach, których wybór w większości nie gra kluczowej roli).
Hm, mam takie pytanie, bez zdradzania fabuły powiem, że olałem "quest" Tylera w księgarni. Czy bonusowe filmy z nim i Chińczykiem występują w grze? Wyglądają jak zabawa twórców gry. (Nie chcę szukać tego w typowych opisach przejścia, by nie psuć sobie zabawy.)
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

purpelowa

Post autor: purpelowa » ndz, 27 gru 2009 11:49

Mam pytanie. Przeczytałam już wszystkie poradniki a w żadnym nie ma rozwiązania mojego problemu. A mianowicie: W misji w szpitalu psychiatrycznym gdzie trzeba kontrolować oddech Carli, nie mogę poruszać się w bok, tylko do tyłu i do przodu. A aby przejść tą misję trzeba pójść prosto, a następnie skręcić w lewo i nie mam pojęcia jak wykonać ten manewr kontrolując jej oddech strzałkami.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6835
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » ndz, 27 gru 2009 11:55

Uprasza się o niedublowanie postów i zapoznanie się z Forumokietą.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » ndz, 27 gru 2009 14:18

purpelowa pisze:Mam pytanie. Przeczytałam już wszystkie poradniki a w żadnym nie ma rozwiązania mojego problemu. A mianowicie: W misji w szpitalu psychiatrycznym gdzie trzeba kontrolować oddech Carli, nie mogę poruszać się w bok, tylko do tyłu i do przodu. A aby przejść tą misję trzeba pójść prosto, a następnie skręcić w lewo i nie mam pojęcia jak wykonać ten manewr kontrolując jej oddech strzałkami.
Myszką?
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 2137
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Post autor: Zanthia » ndz, 27 gru 2009 19:33

Z okazji likwidacji Kolportera zanabyłam to cudo, oraz Penumbrę: Czarna Plaga z 9,99 każde. Penumbra to był dobry zakup, Fahrenheit nie. Co z tego, że wzięli jakiegoś tam scenarzystę, aktorów nie z łapanki, i dobrego reżysera, skoro gra jest fałszywie trudna? Nie, żeby była trudna tak jak Civilization, wymagająca intelektu i znajomości zasad. Nie trudna jak platfomówka Donkey Kong Country, gdzie tempo gry jest zawrotne, a refleks kluczowy, nie jak w Prince of Persia: Sands of Time, gdzie zza każdego rogu pędzą na gracza tabuny uzbrojonych, opancerzonych wrogów. Nie, w Fahrenheicie trudność polega na potwornie złym, nieprzemyślanym, nielogicznym interfejsie. Mam problemy z przejściem pierwszej sekwencji, bo bohater-dureń nie potrafi zetrzeć plamy krwi tuż obok już startej plamy krwi. Bo utrafienie myszką w ruszający się punkcik umieszczony nad ekranem jest nie tylko trudne i uciążliwe, ale też rozwala jakikolwiek realizm. Krótko mówiąc, pomyłka przy wczesnym planowaniu IMHO całkowicie kładzie całość.

Ledwo rozpakowany oryginał Fahrenheita oddam w dobre ręce.
It's me - the man your man could smell like.

Awatar użytkownika
A.Mason
Lord Ultor
Posty: 4800
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 20:56
Płeć: Mężczyzna

Post autor: A.Mason » pn, 28 gru 2009 20:00

Zanthia pisze:Nie, w Fahrenheicie trudność polega na potwornie złym, nieprzemyślanym, nielogicznym interfejsie. Mam problemy z przejściem pierwszej sekwencji, bo bohater-dureń nie potrafi zetrzeć plamy krwi tuż obok już startej plamy krwi. Bo utrafienie myszką w ruszający się punkcik umieszczony nad ekranem jest nie tylko trudne i uciążliwe, ale też rozwala jakikolwiek realizm. Krótko mówiąc, pomyłka przy wczesnym planowaniu IMHO całkowicie kładzie całość.
Gralem juz dosc dawno, wiec moglem cos pomieszac.
Jesli o scieranie plamy, to z tego, co pamietam tam wystarczylo po prostu dluzej scierac ta pierwsza.
Fahrenheit rzeczywiscie momentami zbyt trudny byla dla mnie, jako nie grajacego w tego typu gry zbyt czesto, ale interfejs opanowalem w sumie dosc szybko.
To, co mnie w tej grze wkurza, to... jej nieliniowosc. Niespecjalnie chce mi sie przechodzic ja w calosci ponownie tylko dla momentow nieliniowosci.
1) Artykuł 54. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2) Życie zmusza człowieka do wielu czynności dobrowolnych. Stanisław Jerzy Lec

Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » pn, 28 gru 2009 21:10

A.Mason pisze:To, co mnie w tej grze wkurza, to... jej nieliniowosc. Niespecjalnie chce mi sie przechodzic ja w calosci ponownie tylko dla momentow nieliniowosci.
A ja słyszałem, że jej nieliniowość to w sumie pic na wodę ;)
Trzy zakończenia są, ale żeby zadecydować, które obejrzeć musisz AFAIK wygrać/przegrać w odpowiedniej kombinacji dwie ostatnie walki.
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 441
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » pt, 01 sty 2010 00:40

Tak, gra jest liniowa. Nie przechodziłem jej drugi raz jak kiedyś napisałem. Wystarczyło, że poobserwowałem trochę jak koś inny gra. 40%, jak mogłem tak napisać. Po przejściu znamy 90% gry.

Na trudność mi pomogło małe przestawienie klawiszy w opcjach. Sterowanie jest pod pady z układem przycisków jak w Playstation, więc może wersja PC też takie obsługuje.
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Awatar użytkownika
Lafcadio
Yilanè
Posty: 3507
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 17:57

Post autor: Lafcadio » pt, 01 sty 2010 19:04

SzaryKocur pisze:Na trudność mi pomogło małe przestawienie klawiszy w opcjach. Sterowanie jest pod pady z układem przycisków jak w Playstation, więc może wersja PC też takie obsługuje.
Ja nic nie przestawiałem. Układ "lewe kółeczko - kursor; prawe kółeczko - numeryczna" wydała mi się wystarczająca numeryczna. Częściej miałem problemy z myszkowymi wyczynami ;)
Ja mam śmiałość to panu powiedzieć, bo pan mi wie pan co pan mi może? Pan mi nic nie może. Bo ja jestem z wodociągów.

ODPOWIEDZ