Za duzo ludzi w Polsce pisze fantastyke?

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19192
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pt, 11 cze 2010 21:22

Navajero pisze: Z dziesięciu debiutantów po paru latach zostanie ze dwóch, może trzech.
To nie problem. Problem polega na tym, że po paru latach nie będzie śladu po trzech najlepszych z dziesiątki.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pt, 11 cze 2010 21:34

mr.maras pisze:
Navajero pisze:Co do mnogości autorów to uważam, że ta kwestia zostanie wyregulowana przez rynek. Z dziesięciu debiutantów po paru latach zostanie ze dwóch, może trzech. Takie życie.
A jesli ten proces przebiega w postepie geometrycznym? Zostanie trzech z obecnej setki, a jednoczesnie druknie cos kolejna setka? I kolejna? Taki F to istna wylegarnia debiutantow. I jeszcze ci nowi autorzy z SuperNowej ;) Wala po oczach powiesciami, nie bawia sie w krotsze formy.
Czy ktoś ci każe to wszystko czytać?
Umartwiasz się czy cuś? Aspirujesz do miana (od)siewcy prawd objawionych?
Równie dobrze możesz trzymać się swojego getta, "starych", znanych nazwisk.
Co to, zazdrość zżera?
edit: był.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Post autor: mr.maras » pt, 11 cze 2010 21:44

hundzia pisze:Czy ktoś ci każe to wszystko czytać?
Umartwiasz się czy cuś? Aspirujesz do miana (od)siewcy prawd objawionych?
Równie dobrze możesz trzymać się swojego getta, "starych", znanych nazwisk.
Co to, zazdrość zżera?
edit: był.
Nie. To zupelnie nie o to chodzi hundzia.
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pt, 11 cze 2010 21:59

To tym bardziej nie rozumiem w czym masz problem?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Post autor: mr.maras » pt, 11 cze 2010 22:14

Rozumiem, ze to jest Twoja odpowiedz na pytanie postawione w temacie? Problemu nie ma, kolejny glos lagodzacy moj niepokoj.
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 1923
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » pt, 11 cze 2010 22:30

Myślę, że naprawdę rynek wszystko ureguluje. Zadebiutować chyba nie jest trudno, ale wydać kolejny tekst? Dostać się do grona autorów rozpoznawalnych? Z tym już ciężko. I myślę, że jednak to jest dobre, że tak duża jest pula autorów, spośród których można wybierać. Dla każdego zawsze się coś znajdzie. A przetrwają najpoczytniejsi.
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pt, 11 cze 2010 22:30

mr.maras pisze:Rozumiem, ze to jest Twoja odpowiedz na pytanie postawione w temacie? Problemu nie ma, kolejny glos lagodzacy moj niepokoj.
Dobrze rozumujesz. Bo ja problemu nie widzę. Może potrzebuję innych olukarów, ale te moje są dość realistyczne i nie zamierzam na razie zmieniać. BYć może to twoje się skiepściły.
edit: cytata
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Post autor: mr.maras » pt, 11 cze 2010 22:40

Montserrat pisze:Myślę, że naprawdę rynek wszystko ureguluje. Zadebiutować chyba nie jest trudno, ale wydać kolejny tekst? Dostać się do grona autorów rozpoznawalnych? Z tym już ciężko. I myślę, że jednak to jest dobre, że tak duża jest pula autorów, spośród których można wybierać. Dla każdego zawsze się coś znajdzie. A przetrwają najpoczytniejsi.
Czy jestesmy zatem w okresie rozregulowania rynku? Wydaje sie, ze podaz przerosla popyt. I rzeczywiscie wielu autorow bedzie teraz bezskutecznie starac sie o dostep do grona autorow rozpoznawalnych. Bo jak wylowic tych najlepszych, skoro nikt nie jest w stanie ogarnac calosci, a np. antologii "the best of ... year" redagowanych przez autorytety jak na razie brakuje? Takze dobrych recenzji i recenzentow. A nagrody dostaja zazwyczaj ci juz uznani.

edycik
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
Montserrat
Szczurka z naszego podwórka
Posty: 1923
Rejestracja: ndz, 17 gru 2006 11:43

Post autor: Montserrat » pt, 11 cze 2010 22:45

Z recenzjami, zwłaszcza internetowymi, rzeczywiście jest różnie.

Ale za to istnieje coś takiego jak "poczta pantoflowa". Ja nie przeczytam wszystkiego, ale już wespół ze znajomymi ogarnę sporo. I oni coś polecą, o czymś wspomną, przybliżą treść, zainteresują. Więc końcem końców jakoś to będzie.


A co do rynku: moim zdaniem rynek uregulowany jest strasznie rzadki. Wszystko jest płynne, zmienia się z miesiąca na miesiąc, zmieniają się tendencje i priorytety. Więc obecnie chyba nie jest bardziej rozregulowany niż zwykle, tylko inne trybiki trzeszczą, a inne chodzą płynnie.
"After all, he said to himself, it's probably only insomnia. Many must have it."

Awatar użytkownika
Navajero
Klapaucjusz
Posty: 2483
Rejestracja: pn, 04 lip 2005 15:02

Post autor: Navajero » pt, 11 cze 2010 22:50

Alfi pisze:
Navajero pisze: Z dziesięciu debiutantów po paru latach zostanie ze dwóch, może trzech.
To nie problem. Problem polega na tym, że po paru latach nie będzie śladu po trzech najlepszych z dziesiątki.
Co komu sądzone... :)
"Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » pt, 11 cze 2010 23:14

Małgorzata pisze:Ale co w tym złego?
Nikt nie wspomniał, że tu jest coś złego, tylko podawaliśmy przykłady młodych autorów.
Przyznam, że wyrosłam w czasach, gdy książek mi brakowało. Gdy na rynku było dziesięć tytułów z fantastyki rocznie na krzyż i gdy na każdy tytuł trzeba było polować. Nakłady były zapewne wówczas wysokie, poziom tekstów zwyczajnie się nie liczył (wygłodzenie targetu było tak duże, że nie miała znaczenia jakość), a ja nie miałam co czytać.
Teraz jest tyle tytułów, że z całą pewnością nie przeczytam nawet procenta, a na dodatek większości czytać mi się nie chce. Ale w zasadzie bardziej mi to odpowiada - mam z czego wybierać i na co narzekać.
Resztę niech załatwi konkurencja wewnętrzna na rynku. Zwykle załatwia wcześniej czy później. :)))
Mnie się podobała fantastyka z lat 70. i 80., zarówno kinowa, jak i książkowa. Wydawała się ciekawa (może dlatego, że byłam młodsza, mniej oczytana i każda fabuła była dla mnie czymś nowym), patetyczna. Teraz jest masa książek z pod znaku f, jednak są one imo słabej jakości, od języka, po kreację bohaterów. Zdania często rozwinięte są na poziomie gimnazjum i jest sporo wulgaryzmów. Książki czyta się szybko, lecz brak potem zachwytu i odczuwa się pustkę. Może tak to odbieram, bo brakuje mi czegoś na miarę Tolkiena?

Dodałam 2. cytat
Ostatnio zmieniony pt, 11 cze 2010 23:34 przez Xiri, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » pt, 11 cze 2010 23:16

Bhłagam. Najpierw się przypomina autorom in spe, że trzeba trenować dziesięć lat i więcej do debiutu, a potem nie wiadomo dlaczego każe się po debiucie zrobić błyskawiczną amerykańską karierę w lat trzy. Chiński mistrz zen Nowai mówi, że to nielogiczne. Wysiłek się nie kończy, pszę państwa. Trzeba pracować na swoje.
To jest zajęcie na lata, a publikować będą nie ci najbardziej poczytni, a ci najbardziej uparci. Pod warunkiem pewnego poziomu rzecz jasna.

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » pt, 11 cze 2010 23:46

Jestem skłonny przyznać rację przedmówczyni oraz chińskiemu mistrzowi zen :)

Pozdrawiam
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » sob, 12 cze 2010 00:08

No, i mądrzejsi, tudzież bardziej elokwentni ode mnie powiedzieli co trza, skoro autoru wątku nie był w stanie jednoznacznie określić o co mu biega.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Post autor: mr.maras » sob, 12 cze 2010 00:20

hundzia pisze:No, i mądrzejsi, tudzież bardziej elokwentni ode mnie powiedzieli co trza, skoro autoru wątku nie był w stanie jednoznacznie określić o co mu biega.

Hundzia. Ja wiem o co mi biega. Zadalem pytanie w temacie, moze bylo niejednoznaczne ale kilka osob zrozumialo. Znam Twoja opinie ("w czym widzisz problem mr.maras?"), fajnie, dzieki za glos. Reszta Twoich postow dotyczy raczej mojej osoby, nie tematu.
po przeczytaniu spalić monitor

ODPOWIEDZ