S-F, czy jeszcze istnieje?

czyli odpowiednie miejsce dla bibliotekarzy, bibliofilów, moli książkowych i wszystkich tych nieżyciowych czytaczy

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1439
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: jaynova » sob, 08 wrz 2012 23:38

Żarty są to oczywiście. Nie obrażaj się proszę. :))
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: ElGeneral » sob, 08 wrz 2012 23:57

jaynova pisze:Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, stając w szeregach Wojska Polskiego, przysięgam Narodowi Polskiemu być uczciwym, zdyscyplinowanym, mężnym i czujnym żołnierzem, wykonywać dokładnie rozkazy przełożonych i przepisy regulaminów, dochować ściśle tajemnicy wojskowej i państwowej, nie splamić nigdy honoru i godności żołnierza polskiego. Przysięgam służyć ze wszystkich sił Ojczyźnie, bronić niezłomnie praw ludu pracującego, zawarowanych w Konstytucji, stać nieugięcie na straży władzy ludowej, dochować wierności Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami i w razie potrzeby nie szczędząc krwi ani życia mężnie walczyć w obronie Ojczyzny, o świętą sprawę niepodległości, wolności i szczęścia ludu. Gdybym nie bacząc na tę moją uroczystą przysięgę obowiązek wierności wobec Ojczyzny złamał, niechaj mnie dosięgnie surowa ręka sprawiedliwości ludowej".
Patrząc na lata twojej służby wojskowej składałeś chyba taką właśnie przysięgę?
Żarty są to oczywiście. Nie obrażaj się proszę. :))
Nie obrażam się. Jakbyś trochę pogrzebał w dokumentach, to skumałbyś, że w przysiędze wojskowej, jaką składałem jako rekrut podchorąży, nie było słowa o wierności armiom sojuszniczym, ani o Armii Radzieckiej. Tę formę przysięgi wprowadzono później. A w ogóle to, jak mawiał Barnum, widziałem większych karłów od ciebie. Nie zmuszaj mnie do tego, żebym ci to udowodnił, bo z takimi jak ty nie mam ochoty nawet wchodzić do klatki.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: mr.maras » ndz, 09 wrz 2012 00:31

Ależ ElGenerale, więcej łagodności. Ja sądzę, że jaynova pozwolił sobie na niewinne (w swoim mniemaniu) żarty, podkreślane emotikami, i brnął w nie dalej, w swej naiwności nie posądzając Ciebie o tak ostrą reakcję i brak wyrozumiałości dla żartów owych.
A dla miłośników science-fiction polecanki. Alastair Reynolds (cykl Revelation Space) - może i space-opera ale podbudowana niezłą wiedzą astronomiczną autora. No i oczywiście Greg Egan (wszystko) oraz Greg Bear (np. Radio Darwina).
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1439
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: jaynova » ndz, 09 wrz 2012 01:08

mr.maras pisze:Ależ ElGenerale, więcej łagodności. Ja sądzę, że jaynova pozwolił sobie na niewinne (w swoim mniemaniu) żarty, podkreślane emotikami, i brnął w nie dalej, w swej naiwności nie posądzając Ciebie o tak ostrą reakcję i brak wyrozumiałości dla żartów owych.
Dzięki za obronę, ale ja jestem człowiek uczciwy. Publicznie nawywijałem i publicznie to odszczekam.
Generale, mea maxima culpa. Nie było moim zamiarem ani cię obrazić ani urazić. Jeśli mimowolnie to zrobiłem, to przyjmij moje szczere przeprosiny. Chodziło mi tylko o to, że jeśli ktoś spędził tyle lat w wojsku powinien chyba lubić książki militarne. Jak widać pomyliłem się. Kiedy kończył się PRL nie było mnie na świecie i znam go tylko z książek i filmów. Nie powinieniem więc gadać głupot na ten temat.
Nie chciałem również obrazić twojej służby oficerskiej. Mając w pamięci twoje życzliwe uwagi po zamieszczeniu przeze mnie pierwszego opowiadania, jeszcze raz przepraszam.
Z poważaniem szeregowy rezerwy Jaynova.
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: ElGeneral » ndz, 09 wrz 2012 07:01

Hm...<Generał robi marsową minę, choć w głębi oczu migają mu przewrotnie wesołe ogniki>... Tego... Może i ja się zagalopowałem. Taki ze mnie militarysta, jak Swift był kanonikiem w katedrze św. Patryka (Dublin). Bez urazy.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: mr.maras » ndz, 09 wrz 2012 10:18

I świat jakby przejaśniał znowu, i tęcza, i motylki i kwiaty rozkwitły. I łza w oku postronnego gapia zakręciła się ze wzruszenia gdy nie zważając na szarże padli sobie w ramiona. I targały nimi spazmy, szlochy, a gluty z nosa pociekły im na pagony. Nawet sarenka wychyliła się z boru by na własne oczka szkliste... Ale nieważne.
"Zgoda buduje, niezgoda rujnuje" - jak pisał Aleksander Fredro.
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
ElGeneral
Mistrz Jedi
Posty: 6089
Rejestracja: pt, 09 lis 2007 18:36

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: ElGeneral » ndz, 09 wrz 2012 10:45

mr.maras pisze:...a gluty z nosa pociekły im na pagony.
Gluty z nosa spożytkuj sam.
Takie jest moje zdanie w tej materii, a oprócz tego uważam, że Kartagina powinna być zburzona.

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: mr.maras » ndz, 09 wrz 2012 11:43

Zagalopowałem się. W każdym razie serce roście patrząc na ten obraz zgody. Przeprosiny, wyrzumialość, zgoda, uśmiechy na twarzach. Koniec offa.
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1439
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: jaynova » ndz, 09 wrz 2012 11:47

OK, koniec off-topa. Do rzeczy. czy space opera= s-f, zalicza się do s-f czy to dwie różne rzeczy. Bo kłóciłem się niedawno, że Star Trek to s-f.
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Awatar użytkownika
mr.maras
C3PO
Posty: 839
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 14:34

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: mr.maras » ndz, 09 wrz 2012 11:59

Jasne. Podgatunek, że się tak wyrażę. Science-fiction to pojemny termin. Nawet twórcy ST próbowali trzymać się tego science w miare możliwości. Czasami science jest mniej, czasami więcej, ale to wciąż science-fiction. Po drugiej stronie stoją dzieła hard s-f, które często przypominają bardziej referaty naukowe.
Space opera może być naprawdę science, świetnym przykładem wspomniany Reynolds.
po przeczytaniu spalić monitor

Awatar użytkownika
Darth_Franek
Pćma
Posty: 236
Rejestracja: ndz, 19 paź 2008 21:59
Płeć: Mężczyzna

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: Darth_Franek » pn, 10 wrz 2012 10:48

mr.maras pisze:Podgatunek, że się tak wyrażę.

Mnie tam jakiś czas temu wyszło, że gatunek, to wcale nie to, o czym mówimy (i nie tylko my) "gatunek". Nawet w durnej WIKI:
Gatunek literacki - forma utworu literackiego, podrzędna w stosunku do rodzaju literackiego, nadrzędna zaś do odmiany gatunkowej.

Próby zdefiniowania gatunku literackiego pojawiały się już w starożytnej Grecji (Platon podzielił sztuki na opisujące rzeczywistość lub naśladujące ją, zaś Arystoteles utworzył w swej Poetyce zasady podziału gatunku literackiego). W czasach późniejszych w renesansie próbowano w oparciu o starożytne reguły wzbogacić listę gatunków literackich o np. romans, zaś w romantyzmie powstały gatunki mieszane, jak ballada.

Dziś brak jednej teorii gatunku literackiego, każda ze szkół metodologicznych inaczej określa jego cechy charakterystyczne. Nauka o gatunkach i rodzajach literackich to genologia.

W literaturach Zachodu do najważniejszych gatunków literackich w obrębie liryki należą elegia, fraszka, hymn, oda, pieśń, tren i psalm. Do ważniejszych gatunków epickich nowela, opowiadanie, powieść, epopeja (epos). Do dramatycznych dramat właściwy, komedia i tragedia. Gatunki mieszane to te, które łączą cechy różnych rodzajów literackich - np. ballada, satyra, poemat dygresyjny, poemat heroikomiczny czy powieść poetycka. Gatunki pograniczne to gatunki z pogranicza literatury, nauki i publicystyki, np. esej, felieton, reportaż.
"...nikt nie zna ścieżek gwiazd..."
-------------------------------------------------------
Oszołomy wszystkich światów łączcie się !

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19170
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: S-F, czy jeszcze istnieje?

Post autor: Alfi » pn, 10 wrz 2012 11:11

Bo sf, podobnie jak fantasy, horror, kryminał, sensacja czy romans, powinna być definiowana jako konwencja albo coś w tym rodzaju. Gatunkiem dla literaturoznawstwa jest właśnie powieść, opowiadanie itp.
A zamieszanie wokół pojęcia noweli może naprawdę doprowadzić do rozpaczy.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ