Andrzej Ziemiański

czyli o naszych albo cudzych autorach i ich dziełach - wszystko co chcielibyście wiedzieć, a o co (nie)boicie się zapytać

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5189
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Ziemiański

Post autor: neularger » pn, 15 kwie 2013 21:37

Alfi pisze:To mi przypomina biografię któregoś ze słynnych rewolucjonistów. Człowiek ów wprawdzie nigdy niczego nie studiował, ale zdobył rozległą wiedzę, bo w czasie służby wojskowej mieszkał w koszarach naprzeciwko uniwersytetu.
Znaczy, Alfi, mówisz że dopuszczasz możliwość istnienia damy negocjowalnego afektu, której geniusz wojskowy przewyższa Napoleona o galaktykę? :D
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19180
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Andrzej Ziemiański

Post autor: Alfi » pn, 15 kwie 2013 21:54

Skoro około roku 1914 urwana głowa pewnego dzielnego żołnierza c.k. armii leciała w powietrzu krzycząc "Niech żyje cesarz!", to wszystko jest możliwe.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
jaynova
Pciuch
Posty: 1448
Rejestracja: pt, 10 lut 2012 17:42
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Ziemiański

Post autor: jaynova » pn, 15 kwie 2013 22:02

A każdy radziecki żołnierz umierając za Ojczyznę, miał tylko jedno marzenie - wstąpić do Partii.
"Wśrod szczęku oręża cichną prawa.". - Cyceron.

Jarosław Borawski
Sepulka
Posty: 57
Rejestracja: pt, 07 lis 2014 14:19
Płeć: Mężczyzna

Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: Jarosław Borawski » pt, 21 lis 2014 19:44

Na prośbę Alfiego napiszę pokrótce swoje wrażenia po przeczytaniu Achai.
Dodam na wstępie swoje preferencje w tym, co czytam. Wszystko zaczęło się od Conana w podstawówce, potem był Hobbit, Czara Ognia, która mi się nie podobała, potem długo nic... Chęć do czytania wróciła mi z cyklem Warcraft Knaaka i Golden. Gdzie w końcu pojąłem jaki rodzaj książek lubię, wraz z tym w jaki sposób powinny być napisane. Lubię, gdy dowiaduję się czegoś nowego, ale bez przesady (żebym nie musiał siedzieć na wikipedii pół dnia, by zrozumieć akapit). Lubię, gdy autor zaskoczy mnie nieznanym mi wcześniej słowem, ale bez przesady (książki Jacka Komudy mnie męczą. Znaczy mam problemy ze znalezieniem treści w formie :D ) Jednak, rzeczą najważniejsza jest dla mnie ciekawa przygoda głównego bohatera, i tu właśnie wkracza Achaja.
Oczywiście nie wymieniłem wielu książek, które przeczytałem w międzyczasie, ale możecie dostrzec, że nie za wiele było powieści z kobietami "w roli głównej". To trochę tak, jak za młodu powoli przejadał mi się serial Hercules z Kevinem Sorobo, a tu nagle wyemitowali Xenę, i choć prawie wszystko było takie samo, to jednak, na nowo, stało się ciekawie. Najbardziej uderzyło mnie cierpienie Achai, nigdy wcześniej nie zwracałem na to uwagi w książkach. Achaja jest poniżana przez macochę, hartowana przez wojsko, katowana przez Mistrza, a potem notorycznie gwałcona przez współwięźniów z kamieniołomu. Po co to wszystko, ktoś mógłby zapytać? Przypomnijcie sobie filmy z lat 80-90, albo nawet Spider-mana z 2002 czy 2003r. Czy malował wam się na twarzy uśmiech, gdy po początkowych zaczepkach adwersarzy antagonista w końcu się mści? Według schematu... Słaby bohater, zaczepki, zażenowanie, ośmieszanie - przemiana - silny bohater, czas porządnego WPIERDOLU! W Achai jest jednak inaczej i na zemstę bohaterki musimy czekać długo, nie ma jej w całym pierwszym tomie, co jest genialnym zagraniem ze strony autora. Ziemiański podkręca emocje związane z zemstą do granic możliwości. Jakby tego było mało w książkę wplecione są jeszcze opowieści o przestępcach podszywających się pod Księcia i ech... pod kogo podszywał się ten drugi nie pamiętam (ogólnie taki Nikoś Dyzma w średniowieczu + dobrze opisana zaraza, łatwo rozprzestrzeniającej się zakaźnej choroby). Był też trzeci wątek najbardziej zabarwiony fantastyką, niestety był najsłabszy i przemilczę go, bo tak naprawdę niewiele oprócz małego chłopca zwanego bodajże Wirusem nie pamiętam. Podsumowując, Achaja to dobrze napisana książka (łatwo w odbiorze), świetnie budująca klimat, będąca, sama w sobie, najlepszą reklamą kontynuacji cyklu.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5189
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: neularger » pt, 21 lis 2014 20:06

1. Jarosławie znajdź proszę słownik i popatrz jak stosuje się słowo "międzyczas".
2. Achai nie czytałem, i kierując się także opiniami z forum, nie przeczytam. Innymi słowy nie przypominam sobie, by jakakolwiek opinia o dziele była choć w połowie tak entuzjastyczna jak powyższa. A jak czytacz tzw. analizatornii znalazłem... cóż analizę dzieła Ziemiańskiego. Jeżeli choć połowa poczynionych zarzutów jest prawdą, to Achaja nie jest dobrą czy nawet poprawną powieścią.
Analiza cz.1
Analiza cz.2
Analiza cz.3
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: Małgorzata » pt, 21 lis 2014 20:52

"Achaja" jest zwodniczą lekturą. Czyta się łatwo, to prawda, chociaż z tomu na tom akcja robi się coraz wolniejsza i coraz bardziej rozwlekła.
Mnie się nie podobała - i to nie ze względu na usterki, lecz tak zwyczajnie, z treści.
Czegoś więcej oczekiwałam po autorze "Autobahn..." i nigdy nie zmniejszyłam swoich wymagań. :P

e... wyraz zeżarło, musi głodne...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: kiwaczek » pt, 21 lis 2014 21:18

A ja się popłakałem ze wzruszenia podczas lektury 3 tomu. Przy scenie wprowadzania do wojska kuchni polowych. Normalnie sliozy leciały...

Ale to takie zawodowe zboczenie. :D

"Achaja" czytana tak jak cykl Harringtonowski Webera jest ok. Tylko brońcie bogowie włączać myślenie! :D
Taki smar na mózg. Żeby nic nie zgrzytało. :D
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Jarosław Borawski
Sepulka
Posty: 57
Rejestracja: pt, 07 lis 2014 14:19
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: Jarosław Borawski » pt, 21 lis 2014 21:43

To się chyba nazywa gust, Małgorzato :D Bawią mnie do łez komedie z udziałem Leslie Nielsena, Chevy Chase'a i filmy Mela Brooksa oraz Żywot Briana na przykład, a inni śmieszy Grand Budapest Hotel (czego oczywiście o tobie nie zakładam). Jedni lubią przemoc, akcje i czarny humor w książkach inni miłość, opisy przyrody itp. Oczywiście, upraszczam... Ma to też związek z tym w jakim momencie życia trafi się na dane dzieło. Jako dzieciak obejrzałem Króla Lwa w kinie i pewna sztuka Shakespeare'a wydała mi się sztampowa.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5189
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: neularger » pt, 21 lis 2014 21:50

Wątpię czy to nazywa się gust.
FTSL.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: Małgorzata » pt, 21 lis 2014 23:57

Była to sprawa smaku, tak smaku (...)
Kto wie, gdyby (mnie) lepiej i piękniej kuszono...

:P

Nie ma się co oszukiwać, krytyka to przecież "nieustanny dyskurs o gustach". A ja przecież zrecenzowałam "Achaję" autorowi, więc gust był w to zamieszany. Już wtedy dysponowałam podstawowym narzędziem krytycznym. :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5189
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: neularger » sob, 22 lis 2014 00:12

Znaczy taka nielogiczność w fabule, albo podmiot w krzakach to też gust? Bo jak wykazano wyżej to wszystko można znaleźć w powieści Ziemiańskiego... :P
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: Małgorzata » sob, 22 lis 2014 01:36

Kiedy autorowi przywala się jego tekstem w miętkie, gust nie ma żadnego znaczenia. Błąd jest błąd. A w "Achai" narracja najbardziej zawiodła - narrator przeczy sobie, mataczy, opowiada nierówno... Jak z ortografią => nie da się wywinąć od takich błędów, bo są w tekście i każdy może je wyciągnąć, jak choćby Niezatapialni.

Jarosław powiedział jednak, że w moim przypadku na opinię o "Achai" wpłynął gust i nie zaprzeczam. Nie czytałam "Achai" jako młoda siksa, miałam już wtedy za sobą... yyy... dzieścia lat lektury. Znaczy, już wtedy czułam się uprawniona do stwierdzeń, że mi się z treści nie podoba. Powołując się na Eco, miałam spory zasób kontekstów, do których mogłam się odnieść w ocenie. I we wszystkich dostępnych "Achaja" wypadła mi marnie. :P
So many wankers - so little time...

Jarosław Borawski
Sepulka
Posty: 57
Rejestracja: pt, 07 lis 2014 14:19
Płeć: Mężczyzna

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: Jarosław Borawski » sob, 22 lis 2014 02:00

To skąd ta nagroda Nautiliusa za tom 2. waszym zdaniem?

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: Małgorzata » sob, 22 lis 2014 03:00

No, błagam, Jarosławie... :/
Nagroda jest z tego, że jakiś tam wąziutki segmencik targetu przesłał parę głosów. Tymczasem prawdziwym argumentem jest marketingowy fakt, że target głosował portfelem, czyli wykupił pokaźny całkiem nakład "Achai" (a przynajmniej tyle, że wydawcy się opłacało wznowić).

I co z tego, że Nautilus czy wysoki nakład? Argument większości raczej nie usunie sprzeczności w tekście - nie ma takiej mocy magicznej. :P
Poza tym Nautilus nie jest (był?) nagrodą za jakość "produkcji literackiej".

BTW: Dlaczego mi przerywa i wiesza się, kiedy piszę posta? Jakieś przeciążenie na łączach? :X
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5716
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Re: Andrzej Ziemiański Achaja i pochodne

Post autor: nimfa bagienna » sob, 22 lis 2014 11:39

kiwaczek pisze:A ja się popłakałem ze wzruszenia podczas lektury 3 tomu. Przy scenie wprowadzania do wojska kuchni polowych. Normalnie sliozy leciały...

Ale to takie zawodowe zboczenie. :D
Ja ryczałam gromkim śmiechem, kiedy panny wojowniczki jeździły cały dzień konno. W upale. Bez majtek.
Kto bodaj raz w życiu siedział na koniu, ten wie, o co mi chodzi:D
<mod mode on>
Połączyłam wątki o Ziemiańskim, nie ma po co mnożyć bytów.
<mod mode off>
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

ODPOWIEDZ