Narzekań czar, nieszczęść pląs

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19741
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

A dyć trza beło se zagrać na gęślickach i zaśpiywać: "Nie lyj, dyscu, nie lyj, bo cie tu nie trzeba!"
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
Q
Stalker
Posty: 1805
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Q »

A mnie humor zepsuło to, co tu musiałem ogłosić:
http://startrek.pl/article.php?sid=2064
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Q
Stalker
Posty: 1805
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Q »

I znów Muskowi rakieta (tym razem SN11) przy lądowaniu wybuchła...
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19741
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

Dobrze przynajmniej, że nie było jak u Renaty Przemyk:

Samolot rozbił się przed startem
Na usta grubo kładę krem
Szampan za drogi, w butli tlen
A słowo miłość g***o warte
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19741
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

Stwierdziłem, że owłosienie siedliska mojej inteligencji wymaga kontaktu z nożyczkami. Zajrzałem do naszego parrucchiere Italiano (w dodatku Italiano vero, spod Neapolu) i... dostałem od niego żółte papiery. A raczej jeden żółty papierek, z datą i godziną. Dobrze przynajmniej, że to w najbliższym tygodniu, a nie za miesiąc czy dwa.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19741
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

Od wczoraj kursuje weekendowy wakacyjny pociąg Rzeszów - Sandomierz. Wsiadłem, pojechałem, wysiadłem - i nagle stwierdziłem, że coś mi się niespodziewanie stało z kondycją. Z Gór Pieprzowych zrezygnowałem, bo po niedawnych deszczach na pewno w niektórych miejscach jest dużo błota. Pochodziłem po mieście, potem zjadłem obiad - i nagle lunęło. Miałem 100m do Bramy Opatowskiej, ale zanim tam dotarłem i wcisnąłem się w grupę złożoną z dwóch wycieczek, zdążyły mi przemoknąć buty. Po ok. 20 minutach, kiedy ulewa zamieniła się w deszcz, poszedłem do Café Mała, żeby się rozgrzać kawą. Przy sąsiednim stoliku siedziało małżeństwo w wieku wczesnoemerytalnym, które jeszcze przed ulewą przyszło na naleśniki, a parasole zostawiło w bagażniku. W pewnym momencie pan postanowił pójść na parking pod Bramą Opatowską po rzeczone parasole. Poprosił, bym mu pożyczył parasol i zaproponował, że w zastaw zostawi małżonkę. Uwinął się z tą wyprawą podejrzanie szybko.
A po deszczu odkryłem powód mojego braku kondycji. Zwyczajna meteoropatia. Od rana było duszno i porno.
Dzisiaj wyniosłem mokre buty na balkon (w nocy spodziewałem się deszczu, więc kisły w przedpokoju). Zrobiłem to ok. 10:00, przy prawie bezchmurnej pogodzie. O 11:00 zauważyłem, że zrobiło się jakby ciemniej, a a potem popędziłem zabrać buty do środka, bo zaczęło padać. Po obiedzie wystawiłem te buty z powrotem na balkon. Ciekawy jestem, czy zdążę schować przed kolejnym deszczem, który jak zwykle nadejdzie niespodziewanie.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

ODPOWIEDZ